Bolivian Souvenirs *** Pamiątki z Boliwii

Jutro mój Freddy wraca z Boliwii i przywiezie ze sobą bobasy!!!! Wiele bobasów, różnej wielkości i w różnych kolorach:) Takich jak ten, który już kilka miesięcy temu zadomowił się w naszej irlandzkiej sypialni, gdzie niestety nie ma już miejsca na więcej pamiątek, które przywieźliśmy ze sobą z Boliwii. Większość z nich czeka, bezpiecznie spakowana, na lepsze czasy, czyli więcej miejsca:) Nowe bobasy tez pewnie będą musiały poczekać w pudelku, choć może jeden dołączy do kolegi;)

Tomorrow my Freddy returns from Bolivia, bringing babies !!!! Many babies, of all sizes and in different colors :) Such as this one, which few months ago settled down in our Irish bedroom, where, unfortunately, there isn’t any room left for more souvenirs, which we brought with us from Bolivia. Most of them is awaiting,  safely packed, for better times (meaning more space :) New babies will also probably have to wait in a box, although maybe one will join his mate for a company;)

Bolivian souvenirs

Baby/ Bobas;) Cochabamba

Jak na razie te oto pamiątki ujrzały światło dzienne, a każda z nich ma określony cel, a czasem nawet praktyczne zastosowanie. Wiekszośc to tanie drobiazgi, ktore latwo bylo kupic i przewiezc, wszystkie jednak przypominają mi/nam o miejscach, ktore odwiedziliśmy lub gdzie mieszkaliśmy, ożywiając mile wspomnienia:)

So far, this are the souvenirs that came to light – each of them has its purpose, and sometimes even practical application. Most of them are cheap small things, which were easy to buy and transfer, all of them however, remind us of places we visited/lived in, bringing nice memories back:)

Bolivian souvenirs

Andean landscape (watercolour))/ Pejzaz andyjski (akwarela): Santa Cruz de la Sierra

Bolivian souvenirs

Candle holder/ Swiecznik: Tiwanaku

Bolivian souvenirs

Wawas/ home spirits in Quechua tradition/ Kacper, Melchior i Baltazar w tradycji Keczua;) Cochabamba

Bolivian souvenirs

bed cover/ table cloth/Pokrowiec/obrus: Cochabamba

Bolivian souvenirs

Pillowcase/ pokrowiec na poduszke: Cochabamba

Bolivian souvenirs

Abuelo by Leoni (oil on paper/ farba olejna na tekturze): Santiago de Chiquitos

Bolivian souvenirs

‘Antique’ altar made of bone and wood/ ‘zabytkowy’ oltarzyk z kosci i drewna: Cochabamba

Bolivian souvenirs

Very comfortable slippers ‘Meta’ / Bardzo wygodne kapcie ‘Meta’/ Santa Cruz

Bolivian souvenirs

Textile picture (not my favourite but fits into the corner;)/obrazek z tkaniny (nie jest moim ulubionym, ale dobrze wpasowal sie w kat pokoju): Cochabamba

*

A wy, jakie pamiatki przywozicie ze swoich podrozy?

And you, what do you bring from your travells? 

Bolivian souvenirs

My love was away on Valentine’s Day, so I found a little substitute;)/ Moj kochany byl nieobecny podczas Walentynek, wiec znalazlam sobie maly substytut;)

Bolivian Cars with a Message *** Boliwijskie mądrości samochodowe

Prowadzenie samochodu w Boliwii nie jest nudne, siedzenie na miejscu pasażera również nie, o czym mogliście poczytać już nie raz na tym blogu. Ale to, co czyni poruszaniem się po ulicach Boliwijskich miast szczególnie ciekawym a nawet wciągającym, to dekoracje samochodów (tak na marginesie, to musi byc naprawde dobry biznes;)! Nie tylko tych prywatnych, ale również taksówek i autobusów (choć te tez mogą być sprywatyzowane;). Wydaje się, iż niemal każdy kierowca w Boliwii, a szczególnie w Santa Cruz, (bo tam powstały poniższe zdjęcia), chce się czymś wyróżnić, czy po prostu zakomunikować swoją filozofię życiową:)

Oto niektóre przykłady niezwykłego pędu do indywidualizmu, uzewnętrznienia swoich emocji, przekonań czy preferencji wypisanych jak na dłoni na środkach transportu. Aby owa galerie uporządkować, podzieliłam kierowców wedlug prostych kategorii, które czasem się przeplatają i komplikują. Zaczynamy więc od kierowców …

Driving in Bolivia is not boring, neither is sitting in the passenger seat, what you could read about on many occasions on this blog. But what makes getting around the streets of Bolivian cities particularly interesting and even addictive, is car decorations (this must be a great business btw;)! Not only of private ones, but also taxis and buses (although these too can be privatized;) It seems that almost every driver in Bolivia (especially in Santa Cruz where I took the photos) wants to distinguish himself from the other road users, or simply to communicate his life philosophy with the world :)
  
Here are some examples of this extraordinary individualism of Bolivian drivers, a rush to externalize their emotions, personal beliefs or preferences on the car. To sort a bit a gallery of photos, I divided the drivers according to simple categories, which sometimes got complicated:) Let’s begin the rally with the drivers….

Z niską samooceną / With low self-esteem: 

DSCN0309

Linia autobusowa 17 – najgorsza…/ Bus line no 17 – the worst…

DSCN0444 (2)

Widząc mnie, płaczą …/ They cry seeing me….

Markowi / Feelin’ trendy:

DSCN0313

DSCN0311

Wrogowie Spidermana i… studenci uniwersytetu/ Spiderman’s enemies and … university students:

DSCN0312

DSCN0697 (2)

Ze szczególnym  poczuciem humoru / With the special sense of humor:

DSCN0315

Uśmiechnij się, twoja kobieta mnie kocha…/ Smile, your woman (wife) loves me….

Religinji lokalni patrioci / Religious and local patriots:

DSCN0361

Tylko Religijni/ Just religious:

DSCN0465 (2)

Pan jest moim pasterzem…/ Lord is my shepherd…

DSCN0409

Oby Bog dal ci podwojnie to, co ty zyczysz mnie…/ May God give you twice of what you wish for me…

Rodzinni/ Family Guys:

DSCN0365

DSCN0410

Drogowi Filozofowie/ Street philosophers:

DSCN0363

Trzymam się z dala od plotek i śmieje się z zazdrośnikow/ I stay away from the gossip, laughing at those who are jealous…

Optymiści/ Optimists:

DSCN0695 (2)

Usmiechnij sie, wszystko mija! / Smile, everything passes!

Magicy/ Magicians:

DSCN0701 (2)

Nie jestem magikiem, ale rzuce na ciebie moj pylek i znikne…/ I am not a magician but I will throw my powder at you and disappear…

Olewacze/ Don’t give a fuck(ers):

DSCN0721

DSC01550

Romantyczni Olewacze/ Romantic don’t give a fuck(ers):

DSCN0445 (2)

Religijni Romantycy/ Religious romantics:

DSCN0723

Romans bez ograniczeń…/ Romance with no limits…

Przedsiebiorczy/  Resourceful:

DSC01488

Na sprzedaż../ For sale…

DSCN0022

Na sprzedaż, moja dwojka dzieci…/ On sale my two children….

Rada: na wszelki wypadek, nie wsiadajcie do tego auta! / Advice: just in case, do not get in this car!

DSCN0408

Zdeprawowany…/ Depraved…

A tymczasem w Cohabambie taki autobus!/ And meanwhile in Cochabamba such bus!

DSCN0202

Tender, romantic and sincere:) / Mily, romantyczny i szczery;)

A na koniec nasze ulubione przeslanie samochodowe (niezarejestrowane na zdjeciu): Tu envidia es mi progreso! czyli – twoja zazdrosc jest moim postepem;) / And last, but not least, our favourite: your jeleusy is my progress:) 

A wy macie swoje ulubione samochodowe mądrości?/ Do you have your favourite car wisdom?

Urkupina

Bolivia EXPAT Compatibility Test *** Test na boliwijskiego ekspatę

Zastanawiałeś/aś się kiedyś nad przeprowadzką do Boliwii? Wiem, że wiele osób o niej marzy, szczególnie tych, którzy już raz odwiedzili ten najbardziej ‘egzotyczny’ kraj Ameryki Południowej. Warto jednak pamiętać, ze Boliwia to nie tylko piękne krajobrazy, interesująca kultura i mili ludzie, których spotkało się na drodze podczas podroży, ale również proza życia, która wcześniej czy później dopada człowieka, który postanowił się tu osiedlić na stale. Jako ekspatka/imigrantka w Boliwii z ponad trzyletnim stażem, często słyszę pytanie typu: ‘czy łatwo się żyje w Boliwii?’. Sama nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, postanowiłam więc przygotować mały test, który pozwoli wam ocenić, czy nadajecie się na boliwijskiego ekspatę, lub ściślej mówiąc, ekspatę w Boliwii. Test trzeba traktować oczywiście z przymrużeniem oka, ale na pewno daje on do myślenia.

Have you ever thought about moving to Bolivia? I know a lot of people who dream of it, especially those who once visited this most ‘exotic’ country of South America. However, it must be remembered that Bolivia is not only a country of agreat beauty, interesting culture and friendly people met on the road, but also the prose of life, that sooner or later will catch up with everyone who decides to stop by for longer. As an expat / immigrant in Bolivia with 3 years of experience, I have often heared a question: ‘is it easy to live in Bolivia?’. I can’t give a definite answer, so I decided to prepare a small test that will allow you to assess whether you are fit to be the Bolivian expat or, to be more exact, an expat in Bolivia or not. Of course, you must take the test with a grain of salt, but it certainly will give you some food for thought.

Boliwia jest doskonałym miejscem emigracji, jeżeli…/ Bolivia is a great place to emigrate, if …

1. Lubisz tropikalny i wilgotny, umiarkowany i suchy lub zimny klimat (niepotrzebne skreślić) / You like the tropical and humid, temperate and dry or cold climate (check the most appropriate)

Cochabamba

2. Delektujesz się prostym jedzeniem – kolbą kukurydzy, kawałkiem suchego mięsa i jajkiem w skorupce lub jesteś wegetarianinem. (Weganie też dadzą radę, jeżeli lubią gotować!) / You enjoy the simple food – corn on the cob, a piece of dry meat and egg in the shell or … you’re a vegetarian. (Vegans should also make it if they like cooking!)

Toro Toro

3. Uwielbiasz wielkie parady tradycyjnych tańców, kolorowe kostiumy i monotonną acz skoczną muzykę / You love the big parades of traditional dances, colorful costumes and lively yet monotonous music.

Urkupina

4. Uwielbiasz odwiedzać miejsca nieskażone cywilizacją – pustynie, góry, stepy czy dżunglę / You love to visit places unspoiled by civilization – deserts, mountains, plains or jungle.

Samaipata

5. Interesujesz się przyrodą. Lubisz podglądać leniwce na wolności  i nie mdlejesz na widok ogromnego insekta w twoim pokoju, dzieląc swoją prywatną przestrzen z mrowkami / You are interested in nature. You like watching sloths in the wild and don’t faint at the sight of a huge insect in your room, shearing your personal space with ants on a daily basis.

DSCN0813

6. Nie widzisz sensu uprawy roślin doniczkowych, kiedy te rosną sobie jakby nigdy nic pod twoim oknem. I to co najmniej 10X większe niż u mamy w domu / You don’t see the point to cultivate pot plants when they grow under your window. And at least 10X bigger than those back home.

Santa Cruz

7. Lubisz miasta pełne zieleni z parkiem pośrodku zamiast cementowego skweru / You do like cities full of greenery, with a big park in the middle, instead of cement square.

8. Nie przeszkadza ci to, że nie rozumiesz niemal polowy tego, co do ciebie mówią miejscowi. Ważne, ze są uśmiechnięci i kontaktowi:) / It doesn’t bother you when you don’t understand almost half of what the locals are saying to you. What important is that they are smiling :)

Cbba

9. Nie przeszkadza ci wszechobecny hałas, o każdej porze dnia i nocy / You don’t mind the omnipresent noise at any time of day or night.

10. Nie gniewasz się, nie stresujesz, kiedy ktoś kolejny raz omal nie przejechał ciebie na pasach (kiedy to ty miałeś zielone światło) / You don’t stress out when someone again almost run you over on the zebra crossing (when you had the green light).

11. Z jakiegoś powodu lubisz stać w kolejkach (bo nie pracujesz, masz dużo czasu, bo można poznać nowych ludzi, pogadać, wymienić doświadczeniami – niepotrzebne skreślić / For some reason, you like to stand in line (because you’re not working, have lot of spare time, because you can meet new people, chat, exchange experiences etc.

12. Jesteś krótkowzroczny i nie zauważasz śmieci na ulicy czy ludzi śmieci wyrzucających lub… sam śmiecisz / You are shortsighted and do not notice the garbage on the streets or people throwing out that garbage or… you litter by yourself.

13. Lubisz  łamigłówki prawne, zapach kserowanych dokumentów i … wazelinę / You do like legal games, smell of copied documents and … vaseline.

14. Nie liczysz czasu, zegarek nosisz tylko dla ozdoby, wybierasz się wszędzie jak sojka za morze i tego samego oczekujesz od innych / You don’t count the time, wearing the watch just for decoration, being always late and expecting the same from the others.

15. Jesteś łapczywy na komplementy – nie ważne jakie, nie ważne od kogo, ważne by były, najlepiej poprzedzone gwizdami lub sam lubisz bezkarnie zaczepiac kobiety na ulicy / You are greedy for compliments – no matter what kind, no matter from whom, even better if they are preceded by whistles, or simply you like to harass women on the street and get away with it.

fot. Hakim Boulouiz

fot. Hakim Boulouiz

16. Lubisz bliski kontakt z drugim człowiekiem, szczególnie w autobusie miejskim / You do you enjoy close contact with another people, especially in a city bus.

17. Nie lubisz krytykowac czy zagracać sobie głowy problemami. Żyjesz chwilą i bierzesz życie takim, jakim jest / You don’t like to criticize and bother yourself with problems. You live a moment and take life as it is.

2

18. Zostajesz najlepszym przyjacielem każdego bezdomnego psiaka i kociaka, którego widzisz na ulicy.  Resztki z obiadu nigdy się nie marnują, czasem tylko zapodzieją się w twojej torebce / You become the best friend of every homeless pup and kitten you see on the street. Leftovers are never wasted, sometimes only get forgotten in your purse.

_MG_8431-2

19. Lubisz i chętnie uczestniczysz w cotygodniowych spotkaniach w rodzinnym gronie … mimo iż twoja własna rodzina została za oceanem / You enjoy and willingly participate in weekly family meetings … even though your own family stayed overseas.

Cochabamba

20. Jesteś emerytem z dobrą emeryturą/ pracownikiem zagranicznej firmy/ wolontariuszem/ zwycięzcą loterii/ lubiącym ryzyko inwestorem/ poszukiwanym przez Interpol/ hippisem/ lub człowiekiem, któremu dużo do szczęścia nie trzeba / You are already retired with a good pension / an employee of a foreign company / volunteer / lottery winner / risk-loving investor / wanted by Interpol / hippie / or a man who doesn’t need much to be happy.

English school

Wyniki/ Results:

1-5 odpowiedzi na ‘tak’ – daj sobie spokój i zostań w domu/ 1-5 responses to ‘yes’ – don’t bother and better stay home.

5-10 odpowiedzi na ‘tak’ – Boliwia będzie dla ciebie cudownym miejscem na wakacje/ 5-10 responses to ‘yes’ – Bolivia will be a wonderful holiday destination for you.

10-15 odp. na ‘tak’ – sprobuj! Wiza turytyczna wazna jest 3 miesiace, a to sporo czasu na rozpoznanie/ 10-15 resp. to ‘yes’: Give it a try! Bolivian tourist visa is valid for 3 months so you have some time to check it out.

15- 19 odp. na ‘tak’ – dasz rade! Jest szansa, ze Boliwia stanie się twoim nowym rajem na ziemi/ 15 to 19 resp. to ‘yes’ – you can do it! There is a chance that Bolivia will become your new paradise on earth.

20 odp. na ‘tak’ – człowieku! Jesteś w czepku urodzony i wszędzie ci będzie dobrze, szczególnie w Boliwii:)/ 20 resp. to ‘yes’ – Lucky man! You were born with a silver spoon in your mouth and  you will be fine everywhere, especially in Bolivia :)

Cbba

Jaka jest ta ‘moja ekspacka Boliwia’, możecie się przekonać na stronach tego blogu. Boliwia, będąca moim domem przez ostatnie trzy lata, weszła mi w krew, czasem dodając energii, innym razem wprowadzając w stan anemii czy szaleństwa. Boliwia jest różnorodna i zaskakująca, ale nie jak pudelko czekoladek Foresta Gumpa, ale raczej słój magicznych słodyczy Harrego Pottera. Czasem trafi nam się smaczny cukierek, innym razem ohydny, ale zawsze jedyny w swoim rodzaju:) Boliwia jest unikalna, interesująca i piękna, ale również chaotyczna, dziwna i brzydka. To wszystko sprawia, że często w tym samym czasie, kocham ja jak i nienawidzę, ale nigdy nie pozostawia mnie ona znudzoną i obojętna.

You can find out about ‘my own expat experience in Bolivia’ on the pages of this blog. Bolivia, which was my home for the last three years, entered my bloodstream, sometimes adding energy, sometimes leaving me in a state of anemia or madness. Bolivia is diverse and surprising, but not like a box of chocolates of Forest Gump, but rather like a jar of magic sweets of Harry Potter. Sometimes we will get a delicious candy, sometimes disgusting, but always one of a kind :) Bolivia is unique, interesting and beautiful, but also chaotic, strange and ugly. Very often, I love and hate it at the same time, but Bolivia never leaves me bored or indifferent.

Ja jednak testu na ‘boliwijskiego’ ekspatę nie zdałam, choć z czasem, niektóre negatywne odpowiedzi z listy zamieniły się na ‘tak’:) Moja boliwijska emigracja uświadomiła mi, ze każde miejsce na świecie ma swoje plusy i minusy – i cale szczęście, inaczej byłoby nudno! W Boliwii przeszłam prawdziwą szkolę życia. Dzięki emigracji na koniec świata doceniłam rzeczy, które wcześniej uważałam za nieistotne, lepiej poznałam samą siebie i innych ludzi, dochodząc do wniosku, mój charakter jest bardziej kompatybilny z Europą niż Ameryką Łacińską. I bardzo zatęskniłam za rodziną i znajomymi, od których dzieliły mnie nie 2,5 godziny w samolocie, a 15 (nie licząc przesiadek)!

I, in the end, didn’t pass the Bolivia Expat Test, however with time, some negative responses from the list turned into ‘yes’ :) My Bolivian emigration made me realize that every place in the world has its pros and cons – and thanks God – otherwise it would be boring! In Bolivia I went through a real school of life. Thanks to emigration to the end of the world, I appreciated the things that before I took for granted. I got to know myself and other people better and came to the conclusion that my character is more compatible with Europe than Latin America. And what’s the most important – I really missed my family and friends from whom I wasn’t away by mare 2.5 hours by plane but 15 (not counting layovers)!

Poloca

Myślę, że ten cytat z jednej z ulubionej książek dzieciństwa ‘ Kometa nad Doliną Muminków’ Tove Jansson, jest najlepszym podsumowaniem mojej przygody z Boliwią / I think that this quote from one of my favorite childhood books ‘Comet in Moominland’ by Tove Jansson is the best summary to my  Bolivian adventure:

“Musisz udać się w długą podróż, zanim będziesz mogl naprawdę przekonać się, jak wspaniały jest dom.”

“You must go on a long journey before you can really find out how wonderful home is.”

Moja boliwijska odyseja może i dobiegła końca, ale przygoda z Boliwią wciąż trwa! Pozostają mi piękne wspomnienia, pamiątki, przyjaciele i znajomi oraz ten blog, który wciąż zamierzam kontynuować, rozwijać i pielęgnować.  Boliwia skradła bowiem moje serce (tak samo jak pewien pól-Boliwijczyk) i z cala pewnością będę do niej powracać od czasu do czasu. Na wakacje;)

My Bolivian odyssey may come to an end, but my Bolivian adventure is still going on! I have beautiful memories, souvenirs, friends and acquaintances, and this blog, that I intend to continue, develop and nurture. All because, Bolivia has stolen my heart (as one half-Bolivian did before) and I will certainly be back here from time to time. On holiday;)

aguas calientes

Gracias mi Bella Bolivia y nos vemos!

P.S. Jeżeli poważnie myślicie o przeprowadzce do Boliwii (na rok czy na stale) lub już tu jesteście, ale trochę zagubieni – zajrzyjcie do Facebookowej i anglojęzycznej grupy ‘Expats in Bolivia‘, która jest takim ekspackim przewodnikiem po Boliwii. Warto również jest zarejestrować się na stronie internetowej Internations.org, gdzie spotkacie ekspatów z całego świata, w tym z Boliwii. To właśnie dzięki Internations i comiesięcznym spotkaniom w Santa Cruz de la Sierra, poznaliśmy wielu cudownych ludzi, z których niektórzy zostali naszymi przyjaciółmi. (A młodszym  i bardziej rozrywkowym polecam Parlana – grupę młodzieży  spotykającą się w celu praktyki języków obcych i innych czynności z językami niezwiazanymi (w Santa Cruz/ La Paz/ Cochabambie).

P.S. If you’re thinking about moving to Bolivia (for a year or permanently), or you are already here, but a little confused – look for the Facebook English-speaking group ‘Expats in Bolivia’, which is kind of a advice forum about living in Bolivia. You can also register at the website Internations.org, where you can find expats from around the world, including Bolivia. Thanks to Internations and its monthly meetings in Santa Cruz de la Sierra, we met many wonderful people, some of whom became our good friends. (For younger and more party people there is a Parlana group, meeting in order to practice foreign languages and other things (in Santa Cruz / La Paz / Cochabamba). 

Freedom of Breastfeeding in Bolivia *** Swoboda karmienia piersią w Boliwii

Ostatnio polski internet obiegło zdjęcie Victorii Donda Perez, argentyńskiej posłanki, karmiącej swoje 8-miesieczne dziecię podczas obrad parlamentu. Sensację wzbudził fakt, iż karmiła ona piersią, taką troszkę odsłoniętą, no i do tego będąc w pracy!

Polish internet was recently stunned by the picture of Victoria Donda Perez, Argentinian MP, feeding her 8-month child during the session of parliament. The sensation was caused by the fact that she breast-fed, showing off a bit of skin and, what’s more shocking, she did it while being at work!

fot: gazeta.pl

fot: gazeta.pl

Ja, oczywiście dorzuciłam swoje trzy grosze do dyskusji facebookowej, bo u nas w Boliwii takie rzeczy to normalka. Codziennie widzę kobiety – indiańskie, białe, biedne czy bogate, karmiące na ulicy, na ławce w parku, w restauracji czy w urzędzie. I nikt się na ich widok nie burzy, ba! Nikt na nie nie zwraca uwagi, no bo po co się gapić na czyjąś karmiącą pierś?

I, of course, added my voice to the facebook’s discussion, because in Bolivia such things are normal. Every day I see women – Indian, white, poor or rich, feeding on the street, on a park bench, in a restaurant, at the office. And no one has a problem with it, bah! No one even pays attention, because why to stare at someone breastfeeding, anyway?

fot: delcampe.net

fot: delcampe.net

Ja czasem się zagapiam, bo karmiąca matka to przecież taki piękny widok! Widok, którego nawet najbardziej pruderyjni katolicy nie powinni się wyrzekać. Przecież Matka Boska tez karmiła piersią małego Jezusa, prawda?

I personally sometimes stare, because nursing mother is such a beautiful view! The view that even the most prudish Catholics should not renounce. I mean, Our Lady also was breastfeeding the baby Jesus, wasn’t she?

fot: Public Domain / Wikimedia Commons, Virgen de Belen by Marcellus Coffermans

fot: Public Domain / Wikimedia Commons, Virgen de Belen by Marcellus Coffermans

Dyskusja nie miałaby jednak sensu, gdyby nie zabraliby w niej głosu oponenci publicznego karmienia piersią. Pozwólcie, że przytoczę fragment polemiki / Of course, the discussion would not make sense if it hadn’t taken the opponents voices into account. Allow me to quote some fragments:

(Ja, bezdzietna kobieta po trzydziestce) Prawo do swobodnego karmienia piersią to jedna z tych rzeczy, których Europa powinna się uczyć od Ameryki Południowej. / (I, childless woman in her thirties) The right to freedom of breastfeeding is one of those things that Europe should learn from South America.

(Pewien pan, miłośnik gier komputerowych) No to sobie wyobraź, że panna młoda w kościele na ślubie sobie karmi piersią / (A gentleman, computer games fan) So imagine the bride in the church, breastfeeding during her wedding.

(Pewna pani bibliotekarka w średnim wieku) Prawo prawem, ale dziecko w pracy bo mama karmi dziecko? Przecież tak się nie wychowuje dzieci i nie da się efektywnie pracować / (Middle-aged librarian lady) Law is the law, but (having) a child at the workplace, because mother feeds the child? This is not how the children should be raised, and it is impossible to work effectively.

fot: Public Domain / Wikimedia Commons, Madonna by Hans Memling

fot: Public Domain / Wikimedia Commons, Madonna by Hans Memling

No to ja odpowiadam:
– A dlaczego nie? Lepiej, jeżeli matka zostawia 3 miesięczne niemowlę w żłobku lub z nianią? A potem zamartwia się przez cały dzień, ściągając mleko z piersi maszyną? W, Boliwii, karmiąca matka to nie temat tabu, a kobiety maja tez prawo (awaryjnie) wziąć dziecko do pracy, jeżeli na przykład nie maja je z kim zostawić. I wiecie co, boliwijska gospodarka rozwija się najprężniej w całej Ameryce Południowej! A panna młoda karmiąca dziecko w kościele na swoim ślubie? Cóż, niestety nie było mi dane tego zobaczyć, ale widziałam już pannę młodą karmiącą niemowlaka na weselu i był to uroczy widok:)

Well, I say:
– And why not? Is it better if the mother leaves her 3-months old baby in the nursery or with  a nanny? And then worries sick all day, pumping the breast milk with a machine? In Bolivia, a nursing mother is not a taboo and women also have the right (in emergency) to take the baby to work, if they don’t have anyone to leave the child with. And guess what, the Bolivian economy is growing the most rapidly across South America! A bride feeding a child in church during the ceremony? Well, unfortunately I haven’t seen it yet, but I’ve seen the bride feeding the baby at the wedding and it was a lovely sight :)

fot: telegraph.co.uk, Famous mum at work, breastfeeding her baby. / Slynna mama karmiaca swoje dziecko w pracy.

Swoją drogą, co lepsze? Naturalne zaspokojenie potrzeb dziecka, bez obawy, że ktoś się obruszy? Czy, ukrywanie piersi, z bobasem włącznie, pod jakimiś szmatami lub, nie daj Boże, karmienie w toalecie?

By the way, what’s better? Meeting the needs of the child in a natural way, without worrying that someone will be disguisted? Or, hiding the breast, including the child sucking it, under some rags or worse, feeding the baby in the toilet?

fot: childrenswishingwell.org

fot: childrenswishingwell.org. Where is the baby?/ Gdzie jest dziecko?

Oczywiscie, decyzja o tym, jak i kiedy matka karmi swoje dziecko, należy do niej samej (a czasem wyjscie jest tylko jedno). Mnie jednak nie przeszkadza ani widok butelki ze smoczkiem, ani piersi z sutkiem. Boliwijczykom również nie i w tym temacie Ameryka Poludniowa przewyższa tak zwany cywilizowany Zachód.

Of course, the decision of how and when the mother feeds her child belongs to her (and sometimes there is only one option anyway). I, however, don’t mind the view of a bottle with the silicone nipple nor breast with a real one. Bolivians don’t mind it either and that’s where South America surpasses the so called civilized West.

fot: snis.minsalud.gob.bo

fot: snis.minsalud.gob.bo

Cheers! Na Zdrowie!

Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy..?

”Czyli o życiu Boliwii z (ekspackim) przymrużeniem oka”

Pewnego dnia, Stephanie, znajoma ekspatka mieszkająca w Boliwii, zadała na stronie Fb proste pytanie: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, jeśli/kiedy?, w nadziei na trochę humoru. I muszę powiedzieć, że trafiła ona BINGO, bowiem jej wątek stał się prawdopodobnie jednym z najbardziej popularnych w historii grupy!
Niektórzy ludzie powiedzą, że pytanie wywołało falę marudzenia o Boliwii, ale ja to widzę inaczej – zebrało ono do kupy małe dziwactwa, które sprawiają, że nasze boliwijskie doświadczenie jest tak wyjątkowe, ciekawe i nieco zabawne. Z perspektywy czasu, niektóre rzeczy wydają się być mniej poważne, a może po prostu przyzwyczailiśmy się już do nich? Skompilowałam zatem odpowiedzi (które czasem są ze sobą sprzeczne!), aby przybliżyć Wam nieco naszą boliwijską rzeczywistość, potraktowaną tak trochę z przymrużeniem oka. Niektóre sytuacje trzeba zaś przeżyć samemu, by je w pełni zrozumieć ;)

O jedzeniu: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • … Jesz chleb i herbatę na śniadanie i kolację [czyli tak swojsko;]
  • Nie wyobrazasz sobie życia bez czajnika
  • Możesz wysłać nastoletniego siostrzeńca by kupil ci piwo
  • Kiedy możesz mieć świeżo wyciskany sok z mandarynek codziennie na śniadanie bez rozbicia banku
  • Gdy przeciw rozsądkowi wymawiasz słowo “hotdog” – “HAAADO”, ponieważ jest to jedyny sposób, aby zostac rozumianym
  • Gdy banany wszedzie indziej smakują jak tektura
  • Gdy trzydaniowy obiad kosztuje 20bs
  • Gdy nie można się napic piwa podczas Wielkanocy
  • Gdy nagle chcesz jeść wszystko z marakuja – mniam!
  • Kiedy jako jedyna osoba przy stole zastanawiasz się, dlaczego gotowane warzywa podawane sa na zimno
  • Gdy Segundo [drugi kurs] sklada się z 3 lub nawet 4 różnych prostych węglowodanów
  • Comida rapida, pollos Copacabana, comida medio rapida, pollos brosto, comida pollo pollo polloo restaurante [czyli, wszedzie kurczak ‘na szybko’:]
  • Gdy lokalny sklep na rogu informuje, ze puszka sardynek, które kupujesz jest “oryginalna”, zostawiając ciebie z mysla, czy istnieją fałszywe sardynki
  • Gdy wasz prezydent mówi wszystkim, że od jedzenia kurczaków zostaje sie gejem i że coca cola jest do czyszczenia toalet (a następnie fotografowany jest pijac coca cola)
  • Kiedy można zjeść ulubione potrawy w hamburgerze! Niech żyje trancapecho!
  • Kiedy informacja o tym, że jesteś wegetarianinem, przyjmowana jest z wyrazem przerażenia i podziwu, ale głównie horroru
  • Gdy organiczne i free range jest tańsze niż cokolwiek innego
  • Jesz locoto i majonez ze wszystkim
  • Gdy jesz miły lunch na tarasie restauracji i ktoś podchodzi do ciebie pytajac, czy chcesz kupić miotłe [DVD etc.] ….
  • Kupujesz chleb za 3 bs, aby podzielić się nim z bezdomnymi psami w drodze do domu.

I w koncu:

  • Gdy spedzasz około 8000x więcej czasu w toalecie niż wcześniej i błogosławisz kazdy dzień, gdy nie czujesz sie źle.

O stylu życia: Wiesz, że zyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Słyszysz dynamit i fajerwerki, i nawet nie obchodzi cie, kto co protestuje tym razem
  • Każdy weekend to czas imprezowania, głośnej muzyki, blokowania dróg i mnóstwa cerveza [piwa]
  • … gdy fiesta [impreza] u sąsiada trwa pełną parą aż do 6 rano, a ty nawet nie zostales na nia zaproszony!
  • Zaproszony do znajomych, spozniasz sie 2 godziny, wiedząc, że nadal będziesz pierwszym gosciem, ale przynajmniej nie będziesz musiał czekać az gospodarz wyjdzie spod prysznica czy jechac z nim na zakupy do IC Norte [supermarketu]!
  • Gdy przyzwyczajasz się do szczekania psów o północy … i ciaglych alarmów samochodowych
  • Kiedy nauczysz się wykorzystywać gumowa ściągaczke na patyku i ścierke do wycierania podłogi, zamiast mopa …
  • Kiedy szkolny mecz piłki nożnej kończy się bijatyka ojcow, pasja do gry!
  • Kiedy, jeśli dziś nie ma ferii [jarmarku], to jest feriado [kolejne swieto panstwowe]!
  • Gdy przyjaciele, którzy przyszli na obiad, przepraszaja, że muszą wyjść wcześniej, 5 godz. później.
  • Kiedy miasto budzi sie do życia w nocy i ludzie wychodza na ulice, zamiast siedziec w domu z nosem przyklejonym do telewizora.

O ekonomii: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Kiedy masz przerwę na lunch od 12-2 i nadal zastanawiasz się, jak 6 godzinny dzien pracy przynosi zyski. A przede wszystkim podwójne auginaldo !! [W rzeczywistości, dzień pracy jest 8 gdzinny, bo trzeba pracowac dluzej, ale faktycznie dostaje sie podwójne wynagrodzenie na koniec każdego roku;]
  • Gdy na bazarze kupujesz 25 pomarańcze za mniej niż dolara i mówisz “yapame pues” [daj mi cos extra]. I dostajesz.
  • Gdy stoisz od godziny w kolejce, a 3/4 wszystkich pracowników banku siedzi i nic nie robi!
  • Gdy pracownica urzedu mówi, że wystarczy jedna kserokopia tramite [dokumentu], wiec robisz 6 tak na wszelki wypadek, by następnie dowiedzieć się, ze nadal brakuje ci 4!
  • Kiedy myślisz, że jesteś do przodu, bo zalatwiles wszystkie dokumenty z listy podanej przez urzednika, ale kiedy przychodzisz do urzedu, dowiadujesz się, że musisz jeszcze cos doniesc
  • Gdy posiadanie punktu ksero jest samowystarczajacym biznesem
  • Kiedy masz własna Caserita [sprzedawczyni na bazarze], która nie pobiera dodatkowych opłat za to, że jestes extranjero [cudzoziemcem]
  • Kiedy zdajesz sobie sprawę, ze istnieje cos takiego jak system zwany anticretico, gdzie można zapłacić 12 miesięcy czynszu z góry i dostać całą kwotę z powrotem po zakończeniu umowy wynajmu
  • Gdy piractwo jest legalne
  • Kiedy zdajesz sobie sprawę, że 30 USD to całkiem sporo pieniędzy, a płaca minimalna to 250 USD miesiecznie
  • Kiedy zdajesz sobie sprawę, ze zycie w Boliwii jest tanie tylko wtedy, jeśli codziennie jesz podroby i mieszkasz bez ciepłej wody, a i wtedy 30 dolarów nie może zaspokoic podstawowych potrzeb twojej rodziny … i kiedy chcesz zabrać rodzinę do Hiszpanii w poszukiwaniu lepszego życia.

O transporcie: Wiesz , że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Kiedy ryzykujesz swoje życie w mikro [autobusie], który jest tak stary, jak twoi dziadkowie
  • Gdy kierowca mini [mini-van] pedzi 2 cale od krawędzi drogi, za która widac tylko przepasc
  • Gdy kierowca micro uaktualnia swój facebook w czasie jazdy
  • Gdy nie ma znaczenia, jak spieprzony jest Twój samochód, o ile klakson dziala
  • Kiedy mimo zielonego swiatla musisz czekać by wszystkie te pedzace na leb na szyje samochody przejechaly, a potem czym predzej przebiec na druga strone ulicy, pommiędzy samochodami, którym w jakiś sposób udało się zatrzymać
  • Jeżeli prawo drogowe nie obowiązuje tak długo, jak masz wlaczone swiatla awaryjne
  • Kiedy już nauczysz się chodzić tak daleko od kałuż, jak to tylko możliwe
  • Gdy kierowcy nigdy nie uzywaja kierunkowskazu skrecajac, a jezdza z wlaczonym po prostej
  • Gdy kierowcy taksówki mowia, że nie pojada, gdy podasz im adres, co niweczy całą ideę taksówki
  • Gdy władze lokalne zamiast zielonego swiatla na skrzyzowaniu, instaluja niebieskie
  • Kiedy widzisz 20 osób na przyczepie pickupa lub czteroosobowa rodzine na motorze
  • Kiedy spokojnie spacerujesz po chodniku i nagle uświadamiasz sobie, ze kierowca trufi (wspolnej taksowki) zdecydował, że to JEGO chodnik!
  • Gdy zamowiles cos online i nie jesteś pewien, czy zostanie to zatrzymanie na lotnisku, na poczcie, czy dotrze to do twojego domu, lub po prostu zniknie
  • Myślisz, że droga z tylko kilkoma dziurami to dobra droga.

O podróżowaniu: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Kiedy spotykasz prawdziwe czarownice na bazarze czarownic
  • Gdy zachwycasz się widokiem majestatycznej Illimani [La Paz]
  • Kiedy w przeciagu kilku minut jestes w stanie zobaczyc jak zyja wszyskie klasy spoleczne
  • Gdy myslisz, ze zobaczyles wszystko na szlaku turystycznym i odkrywasz, ze jest tam jeszcze 1000 i 1 niesamowitych rzeczy do przezycia
  • Gdy podczas pobytu w La Paz jedziesz do Coroico, przenoszac się do zupełnie innego świata, ktory zapiera dech w piersiach [odnosi się do każdego miejsca poza dużymi miastami]!
  • Kiedy podczas podrozy nocnym autobusem zachciewa ci sie siku i dowiadujesz sie od kierowcy, ze nie mozna
  • Kiedy slyszysz w sluchawce telefonu: “si, estoy llegando ahorita” [już jestem], i wiesz, że dzwoniaca osoba znajduje sie jakies 20 km od ciebie

O języku i (tele)komunikacji: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Gdy skrypt Java staje skryptem “Hava” i myślisz, że to nowy język techniczny
  • Gdy stara dobra Lama jest wymawiaa jako “yaama” (Llama)
  • Gdy y staje się e, a i staje się e
  • Gdy “Papa” nie jest ojcem, ale ziemniakiem.
  • Gdy moi znajomi z Hiszpanii posluguja się gorszym hiszpańskim niz Boliwijczycy
  • Gdy połączenie ze Skypem zrywa się i zdajesz sobie sprawę, ze twój internet wlasnie “sie skonczyl”
  • Kiedy ludzie dzwonia do ciebie i pytaja “con quien hablo” [z kim rozmawiam]?
  • Kiedy nie kłopotasz się, by być uprzejmym, odczekujac na swoją kolej w sklepowej kolejce, tylko po prostu przerywasz sprzedawcy, wiedzac, że to jedyny sposób, aby zostac obsłużonym …
  • Gdy dostajesz sms-a od nieznajomego, który kupił twoj skradziony iPhone, domagajac się hasła, by go odblokować. Bahahahaha !!!!!
  • Kiedy ludzie korzystaja z telefonu komórkowego jak z CB radia, trzymając go przed swoimi ustami, aby porozmawiać, następnie przystawiajac go do ucha, aby wysłuchać odpowiedzi
  • Gdy każdy proba usprawiedliwienia spóźnienia zaczyna się od “es que ...” [widzisz…]
  • A przeprosiny  od “vas a disculpar” Naprawdę? Tak naprawde nie mialem zamiaru wybaczyć ci tym razem, ale skoro nalegasz …
  • Gdy zyjesz ponad rok bez internetu, a gdy go ostatecznie zdobywasz okazuje sie, ze jest powolny jak cholera
  • Gdy zaczniesz pisac swój śmiech na WhatsAppie, jajaja zamiast Hahaha [jajaja]

O zasadach i prawie: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Kiedy poważnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa jest to, gdy ktoś podchodzi do lady bankowej z toba (bo np. jest tlumaczem), ale wszystko jest ok, gdy osoby w pelnym przebraniu zebry przeprowadzaja starsze osoby przez ulice;)
  • Gdy policyjny szkic poszukiwanego przestepcy wyglada tak:

suspect in Bolivia

  • Gdy za 200bs można kupić fałszywy dyplom z prawa, ale 60% praktykujących prawników się nie kwapi
  • Kiedy wychodzisz za kpwa, placac 300bs lapowki [która jest faktycznie nieformalna kara;]
  • Gdy jedna z najbardziej skorumpowanych instytucji w kraju jest uczelnią publiczną
  • Gdy stoisz w kolejce w godzinach porannych, aby uzyskać Ficha [numerek], która zapewnia ci miejsce w innej kolejce po południu [dotyczy szpitali i imigracji, itp.]
  • Kiedy legalnym jest żucie lisci koki, dające kopa energii, sprawiające odretwienie twarzy i zaczerwienienie oczu;)
  • Gdy dostajesz dodatkowe punkty na uniwersytecie za tancowanie w paradach.

O ulicy: Wiesz, że mieszkasz w Boliwii, kiedy?

  • Kiedy dzieci robią siusiu na chodniku na oczach wszyskich i nikt nie zwraca na nie uwagi
  • Kiedy można kupić wszystko od domu: kapcie, ubrania, zabawki itp. podczas krótkiego spaceru do sklepu. Gdzie prawie w każdym domu jest sklep, a wszyskie chodniki robia za bazar
  • Gdy próby miejskiego jogingu koncza się ściganiem przez owce, psy i wysmianiem przez sasiadow:)

O rodzinie: Wiesz, że żyjesz w Boliwii, kiedy?

  • Zaczynasz zauważac piękno priorytetowania rodziny ponad wszystko.

I prosto w sedno: Wiesz, że żyjesz  w Boliwii, kiedy?

  • Gdy tylko cudzoziemcy odpowiadają na to pytanie.

;)